Wierszownia codzienna
zabawa myślami
piątek, 31 sierpnia 1984
Ikar
Leci...
Wznosi się coraz wyżej...
Białe skrzydła błyszczą w słońcu...
Zachwiał się!
Spada!
Leci!
Niżej!
Krzyczy!
Spada!
Krzyczy!
Wola!
Ratunku!
Ratunku!
Ra...!
Przestał krzyczeć.
Pod nim było lotnisko.
Betonowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz