Krawędzie kamieni na brzegu
Tak moje uczucia rozbiły się
O diamentową osłonę Twojego serca
Jak łabędzie znikają powoli
Odlatując poza horyzont nieba
Tak moje słowa zginęły we mgle
Otaczającej bezmiłosiernie Twoje oczy
Jak wędrowiec przemierza bez wytchnienia
Drogę dzielącą oazę od oazy
Tak ja - zanurzony po szyje w piasku goryczy
Brnę w kierunku pustyni Twojej miłości.
(Consuela. 1983)
ładny
OdpowiedzUsuń