sobota, 31 grudnia 2016

Moje życie

jak górski potok
zamazane rwącą wodą
jak błękitne niebo
przejrzyste
jak Kubuś Puchatek
leniwe i proste
i jak Osiołek

jak czas upływające
sekunda po sekundzie
czasem jak burza
gwałtowne
nieprzewidywalne

jak ja
moje

wtorek, 27 grudnia 2016

Święta, święta

i po świętach

czwartek, 22 grudnia 2016

Wiersze jak

jak szepty
do uszka
lewego, prawego
szeleszczące wyznania
rumieniące twarz

jak spowiedź
na twardych deskach
konfesjonałów
obolałe kolana
obśliniony z podniecenia
ktoś za kratą

jak bicie serca
za szybkie
za skomplikowane
EKG mojego życia

wtorek, 20 grudnia 2016

Dziwne wiersze

Czytasz moje wiersze?
Niektórych
Sam nie rozumiem
Plątanina myśli
Byle pióro nie wyschło
Niektóre
Pisane w środku nocy
Niektóre
W piekącym słońcu
Niektóre
Po prostu dziwne

Do tych wracam najczęściej.


poniedziałek, 19 grudnia 2016

idą święta

maszerują
równym krokiem
czwórkami
lewa lewa lewa

plądrują sklepy
wycinają lasy

lewa lewa lewa

systematycznie
co roku
o tej samej porze
świąteczna szarańcza

w imię boga

sobota, 17 grudnia 2016

K R E W

Nic nie przychodzi mi do głowy
O bogowie macedońscy
Napisałem do połowy
A atrament mi się kończy

Już stalówki wysuszonej
Tępy zgrzyt o papier słyszę
Tego bym się nie spodziewał
Że dokończę długopisem

Coś gotuje mi się w żyłach
Ogłupienie moje pierwsze
Skąd ten pomysł żeby o krwi
Pisać jakieś dziwne wiersze

wtorek, 13 grudnia 2016

oddechu

Całujesz mnie delikatnie
Na dzień dobry
I na dobranoc
Muskasz ustami
Moje delikatne uszy
Śmieję się, kiedy słyszę
Twoje kroki w pobliżu
Pragnę Cię widzieć
Pragnę Twojego oddechu
Twoje oczy znam na pamięć
Mamo.

niedziela, 11 grudnia 2016

Nowe Światy

Odkrywajmy nowe
Nowe pragnienia
Nowe westchnienia
Nowe miłości
Nowe podłości
Nowe kwiaty
Nowe światy

Piszmy pamiętniki
Wspomnienia ulotne
Przeniesione na papier

Róbmy zdjęcia
Nowych światów

Rozmawiajmy

Przetrwamy dłużej
Niż od pierwszego do ostatniego

Oddechu

piątek, 9 grudnia 2016

( pustka )

Światem rządzą kobiety
Od początku istnienia
Od szóstego dnia po Chaosie
Kość z kości, ciało z ciała
I zbliżyli się do siebie
I wtedy przepadło
Sześć dni stworzenia
I mózg spadł do podbrzusza
A w głowie została pustka

sobota, 3 grudnia 2016

dusza

jak dym z papierosa
kiedy dusisz w popielniczce
mgiełka niewidoczna
umyka kropla po kropli
życie to powolne umieranie
a dusza
kap kap kap
aż do pustki