jestem płatkiem śniegu
lewituję powoli
unoszę się dookoła Ciebie
obiegam Twój dom
mieszam się z dymem
z ognia
ogrzewającego Twoje ciało
a kiedy otworzysz okno
zlecę znienacka z nieba
i leciutko opadnę
i roztopię się
głęboko
między
Twoimi
piersiami