środa, 25 kwietnia 2001

Ostatni wiersz

uskrzydliłaś moje nadzieje
czekające w kolejce na czas
rozwinęły ramiona tęsknoty
i zbudziły ze snu marzenia
serce bije mi szybciej
kiedy myślę o następnym dniu
a teraz każdy jest inny
i takie kolorowe
minuta mija i znów
bardziej nas zbliża do siebie
i będzie taki dzień
kiedy już to co nas dzieli
nie będzie większe niż wyciągnięcie ramion
a wtedy oczy powiedzą nam
to co możemy tylko przypuszczać
a słońce wtedy niech nie zachodzi.

wtorek, 24 kwietnia 2001

Wiersz dla poziomki

i jak mam nie kochać
skoro na wszystko czego pragnę
odpowiadasz niezmiennie twierdząco
i jak mam nie marzyć
skoro minuta po minucie
twoja postać
nakłada się na to
co wymarzyłem sobie dawno temu
ty jesteś poziomką
przychodzącą znienacka
Consuelą odwiedzającą moje sny
w białej sukni
kiedy płakałem rzewnymi łzami
nad siniakami na swoich pośladkach
kiedy życie raz po razie
kopało mnie w nie brutalnie
A ty - pojawiasz się znienacka
i chcesz ten ból ukoić
jak balsam
to zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe