Wierszownia codzienna
zabawa myślami
wtorek, 29 września 1998
Chwile są chwilami
Chwile są chwilami
A od nas zależy
Czy będą wspominane
Czy zapomnimy o nich
Tak szybko
Jak długo trwały
Ten obiad we troje
Jest chwilą
Zapamiętaną na zawsze
A brak pocałunku
Zapomniałem od razu
Kiedy zamknąłem drzwi
poniedziałek, 28 września 1998
Sąd ostateczny
Osądzić mnie może
Dopiero historia
Lub stwórca, który mnie
powołał do życia
Nieważne czy służy
Mocom ciemności
Ten, w którego wszyscy wierzą
Czy ten, co jest jego wrogiem
Dbający o swoje dzieci
O którym nikt nawet nie słyszał
I nikt poza tym kimś
Nie może wydawać sądów
Bo będą zbyt pochopne
Zbyt krzywdzące
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)