sobota, 12 sierpnia 1995

Jak cienie

Jak cienie
Ukrywamy się między trawą
Aby promienie słońca
Nie mogły biegać
Po naszych twarzach
Uśmiechy zniknęły
Po krótkim wyjaśnieniu
I dlaczego milczysz
A przed chwilą się śmiałaś
Dlaczego nie można
Od początku pokochać świata
Pustynia przecież
Ta jałowa, spękana ziemia
Lśniła kiedyś promieniami
Słońca muskającymi
delikatnie trawę
A przecież nikt nie wie
Wiedzieć - znaczy umierać  

piątek, 11 sierpnia 1995

Sam nie wiem

Sam nie wiem
Kiedy...
Ale na pewno
Nie na wiosnę
Może wtedy, kiedy śnieg
Zasypał cały świat
Śnieżnym kaprysem
A może już wtedy
Kiedy ziemia była czerwona
I żółta od resztek lata
Wiesz na pewno jak wygląda
Strzał oddany z bliskiej odległości
A wynik tylko zależy
Od rodzaju użytych kul
Rozstrzelać człowieka nie jest trudno
Wystarczy tylko spojrzenie

czwartek, 10 sierpnia 1995

Prosto w nos

Ktoś mi krzyknął
Prosto w nos
Że nie może, nie powinien
Choć chciałby
Ale czy to była prawda
Czy istnieje coś na świecie
Co może zabronić
Ludzie w czarnych habitach
Zajęli się polityka
Matki mają swoje problemy

środa, 9 sierpnia 1995

Australia

Czy wiecie
Jak pięknie jest w Australii?
Tam moje włosy
nikomu by nie przeszkadzały
Tam rozpaliłbym ognisko
w środku nocy
I nie przegoniłby mnie
Patrol straży miejskiej

wtorek, 8 sierpnia 1995

Bo.

Bo przed chwilą minęła północ
I jest już pieprzony wtorek
Za kilka godzin
Znów zacznie się
beznadziejny dzień
Równie beznadziejny, jak ten
Który się skończył
Przed chwilą...
Jeszcze zegar bije ostatni gong...

środa, 2 sierpnia 1995

Teraz. Tutaj.

Czy mnie słyszysz?
Hej, malutka, wołam Cię...
Tak. Teraz. Tutaj.
Tu jestem.
Ten obłoczek na niebie
Usłysz mnie, proszę
Odpowiedz na moje wołanie
Przerwij swą ciszę
Obudź się wreszcie
Już pora, żeby zacząć
mi wierzyć...

wtorek, 1 sierpnia 1995

Ciężka zima

Będzie ciężka zima
Indianie całe lato
zbierali chrust
Po wczorajszych wyborach
Pozostała mi już tylko
Australia...
Jedziesz ze mną?