piątek, 11 października 1991

Bzdury

    Skończyła się walka
    Dobra ze złem
    A zwyciężyła Nicość
    I ciszę wiatru
    Zakłócił łomot łabędzich skrzydeł
    Jak białe zjawy na zielonej lace
    Nad pędami tataraku
    Wzbijały się w gore
    Aby odlecieć znów na Południe
    Gdzie jeszcze nikt nie słyszał
    O wojnie, która może nie niszczyć
    O pokoju, który może unicestwiać
    Poleciały głosić prawdę
    O krainie ciemności
    Uciekając przed Nicością w Nieskończoność