wtorek, 31 lipca 1984

Narkotyk

Różowy świat
Przeplatany kolorami tęczy
W każdym
Możliwym miejscu
Bez specjalnych szkieł
Zachwalanych przez
Naukowców
I tak tu już nie ma nic
Nic Nic Nic
Tylko kolory
Tylko kwiaty
O! jakiś człowiek
Trzyma w ręku opływowy kształt
Uderza ręką rytmicznie
I śpiewa hymn
Na cześć kolorów
On tez jest kolorowy
Zniknął, zniknęły
Co ja tu robię?

niedziela, 1 lipca 1984

Wizje

Ciekawe
Kim oni są
Skąd przyszli
Po co przyszli
Czego tu szukają
Chodzą po mieszkaniu
I dotykają każdej rzeczy
Tak, jakby chcieli sprawdzić
Czy istnieje naprawdę
Zaglądają pod lóżko
Wdzierają się pod poduszkę
Pod ołowiane powieki
Ten różowy unosi dłonie
Na których ma wytatuowane
dwa kwiaty - i kotwice
A drugi - fioletowo - jaskrawoniebieski
Robi cos brzydkiego
Wyszli, znów brudny pokój
Znów szara rzeczywistość
Aż do następnego razu