Kiedy myślę o tym
Co będzie jutro
Chcę od razu
Wyłączyć mój mózg
Odłożyć go na półkę
I wyjść na ulice
Upajać się zapachem kwiatów
Skakać po dachach samochodów
Grać na nosie policjantom
Kluczyc przed nagonką
Krzyczeć na głównej ulicy
Biec po torach
Naprzeciw nadjeżdżającego pociągu
A potem
Wrócić do domu
Wziąć z półki mózg
Odkurzyć go
Włączyć z powrotem
I pomyśleć o tym
Co było wczoraj
sobota, 30 czerwca 1984
niedziela, 3 czerwca 1984
Syzyf jest zabawny
Dorośli są zabawni
Udowadniają to na każdym kroku
Ze są lepsi
Lepsi od dzieci
Od młodych
A przecież czesto
Młodzi są uczciwsi
Dorośli dowodzą nam
Ze to nie jest bezpodstawne
A przecież każdy z nich
jest Syzyfem
Każdy toczy jakiś kamień
A my - na razie młodzi
Nie mówmy o tym
Ze kiedyś też będziemy Syzyfami
Teraz jesteśmy młodzi
Żyjemy dla siebie
A przy okazji
Żyjemy dla ludzi - i dla dorosłych
Ludzie czerpią z naszego szczęścia
I napełniają swoje uczucia
I to już nie jest bezsensowne.
Udowadniają to na każdym kroku
Ze są lepsi
Lepsi od dzieci
Od młodych
A przecież czesto
Młodzi są uczciwsi
Dorośli dowodzą nam
Ze to nie jest bezpodstawne
A przecież każdy z nich
jest Syzyfem
Każdy toczy jakiś kamień
A my - na razie młodzi
Nie mówmy o tym
Ze kiedyś też będziemy Syzyfami
Teraz jesteśmy młodzi
Żyjemy dla siebie
A przy okazji
Żyjemy dla ludzi - i dla dorosłych
Ludzie czerpią z naszego szczęścia
I napełniają swoje uczucia
I to już nie jest bezsensowne.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)